Baterie w zegarkach to stały temat…
Zwykle sprawdzamy zegarki przed wysyłką. Testujemy przyciski zegarka, iluminator (jeśli posiada), wyciągamy wałek zegarka i oglądamy każdy zegarek ze wszystkich stron, by klient był zadowolony.
Ale zdarzają się na sklepie internetowym www.reloj.pl wpadki. I tak… otrzymałem maila od “szczęśliwego” klienta, który zakupił u nas zegarek mówiący po polsku.
Cytuję : “Szanowni Państwo.Zakupiłem w waszym sklepie zegarek dla niewidomego nr.zam.74 i jeśli chodzi o szybkość realizacji zamówienia jestem zadowolony. Lecz jakością towaru jestem rozczarowany. Dostarczony przez państwa zegarek nie działał. Udałem się do zegarmistrza, który stwierdził, iż bateria w owym zegarku jest stara i kompletnie rozładowana. Wymiana baterii kosztowała mnie 12zl. Liczę na państwa uczciwość i oczekuję zwrotu kosztów baterii. Dziękuję.”

I co teraz?

Na tym akurat zegarku koszt wymiany baterii przez klienta przekracza uzyskany na nim zarobek. Mój zegarmistrz zrobiłby to dla mnie za 2 PLN. Obcy zegarmistrz wziął 12 PLN. Ale z sytuacji trzeba jakoś wybrnąć.

Przy 99% aukcji allegro klient byłby odesłany do diabła- bo pozytyw często już jest wystawiony zaraz po otrzymaniu towaru. Ale szanujący klientów sprzedawca musi zareagować. Co więc odpisać klientowi?

Myślę, że danie klientowi dodatkowej opcji jest prawidłowym wyjściem, więc moja odpowiedź była następująca.

“Te akurat były z nowej dostawy, więc wzięliśmy na wiarę, że wszystko OK. Zorientowaliśmy się, że mają słabe baterie dosyć szybko i dokonaliśmy wymiany we wszystkich zegarkach, ale niestety do kilku klientów już poszły te z rozładowanymi bateriami.

Kilka słów wytłumaczenia…

Moduły są produkowane w fabrykach w Chinach lub Hong Kongu i idą na magazyn już z bateriami (testy), potem są przekazywane do fabryki montującej całe zegarki, pakowane i znów idą sobie na magazyn. Potem jadą do dużych hurtowni i tam sobie leżą i czekają na klienta. Importer z Polski zakupuje towar i zleca cargo. Zegarki są pakowane w kontener i wysyłane transportem morskim (długi czasowo, ale najtańszy) do Hamburga najczęściej, gdzie czekają na transport do kraju.

Potem skład celny, podatki i na magazyn. Potem na magazyn do mnie i zegareczek czeka na zakup przez Pana, lub innego klienta. Jak Pan pewnie już zauważył droga zegarka z fabryki do klienta końcowego jest długa i skomplikowana. Wystarczająco długa czasami, by działający zegarek mógł rozładować nową baterię. Proszę mi wierzyć na słowo, że tak jest. Zegarkami zajmuję się już 17 lat i dostawałem już dostawy 100% nie działających zegarków.
Co oczywiście nie oznacza, że umywamy ręce od zaistniałej sytuacji.
Mam dla Pana następującą propozycję. Z racji używania funkcji głosowych zegarki te wyczerpują baterię dosyć szybko. Wymiana baterii jest nieskomplikowana i jeśli ktoś, choć raz w życiu trzymał śrubokręcik w ręce z pewnością sobie poradzi.
Wyślę Panu dwie nowe zapasowe baterie do tegoż zegarka. Instrukcję wymiany baterii mam już prawie na ukończeniu, dostanie Pan ją na maila. W ten sposób w przyszłości zaoszczędzi Pan na wymianie baterii u zegarmistrza    2 X 12 PLN , czyli 24 PLN oraz nabędzie nową umiejętność.

Zaręczam Panu, że żaden zegarmistrz nie podzieli się z Panem tą wiedzą, tak jak nie chcieli się dzielić nią ze mną i do wszystkiego dochodziłem sam.
Dodatkowo udostępniam teraz samouczek skracania bransoletek w zegarkach, może się też przydać.

Jeśli się Pan zgadza to bateryjki wyślę na poprzedni adres. Jeśli nie proszę podać numer konta, na który dokonam przelewu zwrotnego. ”

Czy taki klient jeszcze do mnie wróci i kupi na przykład coś z oferty firm CASIO, LORUS, ADRIATICA, BISSET czy choćby JORDAN KERR lub CHARLES DELON?
Budowanie zaufania trwa długo, stracić je można w dowolnej chwili.