Wczoraj byłem u zegarmistrza. Zamawiał baterie i paski do zegarków . Niewiele , bo okres na handel niespecjalny , zaraz po 1 listopada . Piszę zamówienie , wchodzi gość z zegarkiem i prosi o wymianę szkła. Niby normalka ! Ale patrzymy , a zegarek nie ma szkła , ani wskazówek !!! Widząc nasze zdumienie gościu się tłumaczył , że to szkło to już dawno rozbił , ale tak chodził z tym zegarkiem ….. Potem to gdzieś wskazówkę minutową zahaczył i zgubił , a teraz jak już nie ma żadnej wskazówki to nie widzi godziny i przyszedł do zegarmistrza !!!!
Ręce opadają ! Ja rozumiem , że ludzie zwlekają z wieloma sprawami , ale akurat to mnie rozwaliło kompletnie. Zaraz potem pobiegłem na pobranie krwi do badań ! Wszystko w biegu , bo się śpieszyłem.! Wpadłemm i wypadłem z tej przychodni… a za ną “piguła” biegnie…. “Panie , oddaj Pan gumę ! ” . He,he…. zabrałem zaciskacz gumowy na ramię , a zostawiłem im skórzaną kurtkę
Marna zamiana . Na szczęście dla mnie ta guma w laboratorium przedstawiała większą wartość niż moja kurtka
Ostatnie Komentarze