Dlaczego czasami na Allegro jest tanio i o kradzieży zdjęć w internecie.
Opublikowany: 06 października 2010 Prawo w handlu, Wszystkie wpisy w blogu (19) Komentarze »Przeglądając czeluści internetu czasami zaglądam na Allegro.
I niestety zdarza się, że natrafiam na kwiatki…
Dlaczego tanio?
Oto przedstawiam internetowego złodzieja zdjęć z allegro , sprzedawcę o nicku firm*****i , a konkretnie Firma Jubilerska Jarosław J. , ul.M****** z K*******. ( Dane identyfikujące ukryłem, ze względu na bardzo szybkie usunięcie zdjęć, maile i telefon z przeprosinami od firmy. Nauczka i tak była i pracownicy tejże firmy z pewnością już nie “zwiną” zdjęć z netu)
Pan J. nie pofatygował się sam zrobić zdjęć oferowanego zegarka, lecz ukradł je z mojego sklepu internetowego www.reloj.pl .
Oto zegarek z aukcji allegro Pana J.
Tak właśnie wygląda zegarek LORUS na aukcji Sklepu Jubilerskiego Pana J.
A teraz … zdjęcia z mojego sklepu i ich porównanie.
Moje zdjęcie jest nieco inne, bo Pan J. musiał obciąć mój znak wodny reloj.pl.
Z dwóch powodów..
Żeby nie było widać skąd pochodzi zdjęcie zegarka, oraz…regulamin allegro nie pozwala na zamieszczanie na zdjęciach adresów sklepów internetowych.
Dla ścisłości. Aspekty prawne dotyczące zdjęć.
Zdjęcie produktu nie jest chronione prawem, jeśli jest ogólnodostępnym zdjęciem oferowanym przez producenta czy importera.
Jednak , jeżeli ma ono cechy zdjęcia jednostkowego, typu specjalne oświetlenie, kąt robienia zdjęć, specjalna podstawka, tło czy inne cechy pozwalające na indywidualizację zdjęcia, to jest ono pod ochroną prawną.
Ewidentnie widać, ze zdjęcie zostało obcięte, ale układ wskazówek na tarczy zegarka, widoczna podstawka, tło, oraz drobne mankamenty zdjęcia ewidentnie wskazują na kradzież zdjęć.
Może dodatkowe porównanie zdjęć kradzionych i moich…
Chyba wyraźnie widać, że Pan J. “zaoszczędził”. Ja natomiast wydałem masę kasy na aparat, obiektywy, lampy, namioty bezcieniowe, pracownika i pomieszczenie , które wynajmuję.
Chciałbym przypomnieć, ze amerykańska 19-latka Ricky Nolan oskarżyła firmę RESERVED o kradzież jednego zdjęcia. Firma RESERVED chciała jej zapłacić za to , już po fakcie 150 $ za wykorzystanie zdjęcia. To standardowa kwota , którą płaci się za wykorzystanie zdjęć w necie, więc zapewne wystawię fakturę firmie Pana J. na 2-3 krotność tej kwoty i na pewno tej sprawy nie przegram, zachowałem sobie wszelkie dane firmy i aukcji. RESERVED kopało się dwa miesiące z Panią Nolan i jej prawnikami. Nie wiemy ile tysięcy dolarów to kosztowało, bo po tym czasie zawarto ugodę.
Sprawę śledziło kilka tysięcy osób na Facebooku i Twitterze. RESERVED musiało na FB zamieścić oficjalne przeprosiny., cytuję :
„Spółka LPP S.A., mając świadomość wartości swoich praw własności intelektualnej i przemysłowej, nigdy nie zamierzała oraz nie zamierza naruszać praw podmiotów trzecich. Spółka stosuje ścisłą politykę poszanowania praw własności intelektualnej osób trzecich, oraz niedokonywania czynności, które przez te podmioty mogłyby zostać zakwestionowane.
Spółka współpracuje z wieloma grafikami, tworzącymi utwory wykorzystywane jako nadruki na koszulkach i działa w zaufaniu do ich rzetelności oraz przestrzegania powszechnie akceptowanych norm postępowania. Powstała sytuacja, nie jest więc wynikiem świadomie podejmowanych działań Spółki, lecz incydentem wywołanym przez nierzetelnego współpracownika. Renoma i reputacja marki RESERVED budowana była od początku istnienia marki wyłącznie w oparciu o twórczą pracę grafików, designerów i projektantów, a wszelkie materiały przez nich używane, pozyskiwane były przez spółkę legalnymi środkami. Użycie przedmiotowej fotografii bez zgody uprawnionego, miało więc miejsce poza wiedzą i akceptacją spółki LPP S.A. Spółka nigdy nie popierała ani nie tolerowała takich działań, rozwijając popularność i renomę swojej marki wyłącznie w oparciu o uczciwe działania i praktyki.
Mając na uwadze powyższe, w chwili obecnej podjęte zostały rozmowy z Panią Rockie Nolan, mające na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Spółka wprowadziła również szereg dodatkowych procedur kontrolnych mających na celu zapobieżenie powstaniu podobnych przypadków w przyszłości. Wyrażamy nadzieję, że podjęte działania, pozwolą utrzymać wysoką reputację i renomę jaką cieszy się marka RESERVED wśród swoich odbiorców, a zaistniałe zdarzenie będzie przypadkiem jednostkowym, pozbawionym trwałego wpływu na postrzeganie marki.”
Przestrzegam wszystkich przed takimi działaniami. Są nielegalne i ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
I już tak na koniec…..




















Ostatnie Komentarze