Timex, Timex, Timex jest the best ! Zegarek niezły, dystrybutor do bani!

Opublikowany: 21 stycznia 2010 Prawo w handlu, Technologia i nowości w zegarkach, Wszystkie wpisy w blogu, Zegarki... z przymrużeniem oka! (7) Komentarze »

Jak wprowadzić zegarki TIMEX do sprzedaży….?

Tak sobie pomyślałem,….. dopieszczamy i dopieszczamy ten sklep www.reloj.pl , ale może by tak zwiększyć jeszcze asortyment sklepu o popularne dosyć zegarki TIMEX.

Jeśli myślicie, że jak mamy w Polsce amerykańskie zegarki TIMEX to żyjemy już w amerykańskim kapitalizmie i szeroko rozumiana “obsługa klienta” to priorytet sprzedawców to jesteście w głębokim błędzie i żyjecie w nieświadomości.

Troszkę odbiegnę od tematu.., ale moja klientka jakiś czas temu wróciła z Kanady i krótkiego pobytu w USA w Vegas. Sama prowadzi wysokiej klasy sklep jubilerski w centrum handlowym pod szyldem bardzo znanej w Polsce firmy. Sprzedawcy są ciągle szkoleni i  naciskani na perfekcyjną obsługę klienta, a ona po przyjeździe do Polski, we własnym sklepie stwierdziła , że obsługą klienta nie dorastamy do pięt amerykanom.

Kamyczek z mojego własnego ogródka…. Zwróciła sie do mnie (nie tylko do mnie ) jedna z firm, abyśmy sporządzili im ofertę dostawy zegarków dla nich na prezenty, ale na cito, bo ktoś ich zawiódł. to było w środę. Ofertę otrzymali w środę, zegarki ściągnąłem w czwartek , a paczka z zegarkami Jordan Kerr i Albatross Multidata wyszła w piątek DHLem. Były tam i pudełka do Jordana Kerra i Albatrossa, i instrukcje obsługi i faktura i druki gwarancyjne..po prostu wszystko..i drobny prezencik:) w podziękowaniu za zamówienie.

Sprawę pilotowałem kilkakrotnie telefonicznie… aż paczka dotarła do celu.

Oto mail od Pani z firmy , która zamówiła u nas zegarki.

Cytuję :

Wszystko jest w porządku, sprawdzone i przeliczone.
Obsługa bardzo dobra, na wysokim poziomie, nazwałabym ekspresową, trzymał Pan rękę na pulsie za co bardzo dziękujemy.
Mówmy uratował Pan jeden z planowanych naszych punktów naszego Balu Noworocznego 2010.
Zegarki będą wręczane naszym stałym pracownikom. Mam nadzieję, że będą zadowoleni jak ja i moja przełożona.
Nadmienię, iż będę posiadaczką jednego z nich.
Mogę z czystym spokojem Państwa firmę polecać innym, jeśli nadaży się taka okazja.
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam / Regards
Magdalena F.

Buyer

S……. Poland P…. Services Sp. z o.o.” (dane identyfikujące usunąłem)

A teraz do czego zmierzam ?

Zadzwoniłem do przedstawiciela handlowego TIMEX POLSKA. Moja oferta to wprowadzenie zegarków TIMEX do dodatkowych dwóch sklepów detalicznych oraz do sklepu internetowego.

Odpowiedź przedstawiciela handlowego była z początku standardowa. “Zastanowimy się , pogadam z szefem.”

No i OK, czekam. Stary , japoński zwyczaj nakazuje oddzwonić i cokolwiek odpowiedzieć. Ale czekam, czekam…więc dzwonię ja do tegoż przedstawiciela handlowego…zero kontaktu…nie odbiera. OK, tez mi się zdarza , jak każdemu, jakaś tam sytuacja.

Za kilka godzin jest sms typu” wiem, pamiętam” .hmmm , może firmy TIMEX nie stać by oddzwonić do ewentualnego nowego kontrahenta? Nie wiem, ale po tygodniu czekania na jakąkolwiek informację z TIMEX POLSKA wysyłam również sms-em  krótkie “dziękuję”.

Mija może z 15 minut i jest telefon od przedstawiciela TIMEX POLSKA  generalnie z zapytaniem co to ma znaczyć to “dziękuję”?

No więc mówię, że średnio się czuję poważany jako ewentualny kontrahent, jeśli przez 10 dni nie otrzymuję żadnej w sumie odpowiedzi i taka współpraca kiepsko na początek wygląda.

Odpowiedź  przedstawiciela TIMEX POLSKA była mniej więcej taka….. jak Pan do nas tak z tym “dziękuję” to nas współpraca nie interesuje , a szef i tak nie miał dla Pana czasu by odpowiedzieć na ofertę współpracy.” No i usłyszałem trzask odkładanej słuchawki. To tak mniej więcej.

Szczęka mi na podłogę opadła i koronki mi się wszystkie wysypały!

No jeśli tak sie traktuje innych przedsiębiorców, to jak się traktuje klientów???

Znaczy…sklep Wam sprzeda..jasne..ale co na przykład z reklamacjami i prawami klienta? Też będzie trzask odkładanej słuchawki?

Tak mnie to męczyło, że podzwoniłem do moich kilku sklepów, które mają zegarki TIMEX na stanie…..

“no fakt, Pan S. (o ile dobrze pamiętam) z TIMEX a taki chamski potrafi być”.

Jakiś komentarz?

Nie wiem , ale postanowiłem te informacje wysłać do mojej bazy adresowej… niech troszkę ludzi przemyśli zanim dokona zakupów.

Jaka bateria do zegarka ? Baterie do zegarków CASIO, Bisset, Adriatica i innych.

Opublikowany: 18 stycznia 2010 Technologia i nowości w zegarkach, Wszystkie wpisy w blogu (46) Komentarze »

Wymiana baterii w zegarkach kwarcowych.

Mam gotowy już tekst, więc go publikuję. Lada moment dorzucę zdjęcia, byście wiedzieli jaka bateria do zegarka , a jaka do śmietnika:)

Jeśli planujesz samodzielną wymianę baterii w zegarku , zwłaszcza w zegarku CASIO , to powinieneś zaznajomić się z podstawowymi zasadami takiej operacji.
Po co Ci to?

Przeczytaj całość »

Śliczny świecący zegar ścienny wiszący z efektem kręcącej się felgi !

Opublikowany: 20 czerwca 2009 Technologia i nowości w zegarkach, Wszystkie wpisy w blogu Brak Komentarzy »

Świecący zegar ścienny wiszący z efektem kręcącej się felgi
Od wczoraj mamy w ofercie oficjalnej ciekawe zegary ścienne ….. świecące.
Te zegary ścienne sprzedawaliśmy już wcześniej,
ale nigdy nie miałem ich tyle, żeby wrzucić sprzedaż do sieci internetowej.
Ostatnio dopadłem większą ilość tych cudnych zegarów i wrzuciłem je do sieci.

Świecący zegar ścienny, obracająca się felga

Świecący zegar ścienny, obracająca się felga

Chcesz zobaczyć film?…

Przeczytaj całość »

Wyczerpane baterie w nowych zegarkach…

Opublikowany: 07 maja 2009 Prawo w handlu, Wszystkie wpisy w blogu (1) Komentarz »

Baterie w zegarkach to stały temat…
Zwykle sprawdzamy zegarki przed wysyłką. Testujemy przyciski zegarka, iluminator (jeśli posiada), wyciągamy wałek zegarka i oglądamy każdy zegarek ze wszystkich stron, by klient był zadowolony.
Ale zdarzają się na sklepie internetowym www.reloj.pl wpadki. I tak… otrzymałem maila od “szczęśliwego” klienta, który zakupił u nas zegarek mówiący po polsku.
Cytuję : “Szanowni Państwo.Zakupiłem w waszym sklepie zegarek dla niewidomego nr.zam.74 i jeśli chodzi o szybkość realizacji zamówienia jestem zadowolony. Lecz jakością towaru jestem rozczarowany. Dostarczony przez państwa zegarek nie działał. Udałem się do zegarmistrza, który stwierdził, iż bateria w owym zegarku jest stara i kompletnie rozładowana. Wymiana baterii kosztowała mnie 12zl. Liczę na państwa uczciwość i oczekuję zwrotu kosztów baterii. Dziękuję.”

I co teraz?

Przeczytaj całość »

Zegarki mówiące dla niewidomych i niedowidzacych !

Opublikowany: 16 kwietnia 2009 Technologia i nowości w zegarkach, Wszystkie wpisy w blogu (4) Komentarze »
Zegarek mówiący po polsku dla niewidomych i niedowidzących.
Okazuje się, że w sumie mało kto wie, że już od kilku lat są na rynku zegarki mówiące. Do tej pory traktowaliśmy to jako ciekawostkę, ale odkąd mamy je w sklepie internetowym WWW.RELOJ.PL dzwonią do nas ludzie , którzy opiekują się osobami o znacznym stopniu inwalidztwa , dotkniętych ślepotą lub niedowidzeniem. Otrzymujemy tez mnóstwo maili z zapytaniami dotyczącymi zegarków mówiących godzinę po polsku.
Okazuje się, że taki wielofunkcyjny elektroniczny zegarek mówiący w języku polskim jest doskonałym gadżetem dla osób niewidomych lub niedowidzących. Właściwie to nie gadżet, ale bardzo pomocny w codziennym życiu przedmiot.
Przed operacją oczu metodą LASIC sam nosiłem szkła -8,5 i 1,5 astygmatyzmu, więc wiem co to znaczy niedowidzieć. Bez okularów byłem na wpół ślepy. Ale tylko w dal. Jako krótkowidz z zegarkiem dawałem sobie radę doskonale. Ale większość ludzi w pewnym wieku dotyka problem nadwzroczności i te właśnie osoby nie potrafią czytać z bliska i stąd problemy z zegarkiem i odczytywaniem czasu. Rozwiązaniem tego problemu jest zegarek mówiący.
0233-40-1
Interesujący temat?…..

Przeczytaj całość »

Zegary, zegarki i minutniki ! Gotowanie jaj ! Albo jaja z gotowania jaj :)

Opublikowany: 26 grudnia 2008 Wszystkie wpisy w blogu, Zegarki... z przymrużeniem oka! Brak Komentarzy »

Dorobiłem się swego czasu hurtowni chińskiego badziewia ! Pełno w nim różnych cudów z czego się tylko da. Zegarki kwarcowe, zegarki nakręcane , zegary ścienne , zegary stojące, zegary drewniane , zegary Becker ,bambus , baterie , różne upominki . Całe szczęście , że z tego wszystkiego to zostały tylko zegarki i zegary w naszym sklepiku www.reloj.pl
Przychodzi klientka i ogląda różne rzeczy. Przygląda się z zaciekawieniem kolekcji mechanicznych, nakręcanych minutników w różnych kształtach i kolorach. W pewnym momencie pyta moją żonkę “co to jest?” i wskazuje palcem na minutnik w kształcie ugotowanego jajka ze ściętym czubkiem- widać jakby ugotowane żółtko…..
Żona tłumaczy, że to minutnik ! “No wie Pani, jak się jajka gotuje, żeby ustawić sobie na przykład na 3 minutki żeby na miękko było, nakręca się i za 3 minutki daje znać ,że gotowe” .
I tu konsternacja, widać, że klientka coś nie za bardzo łapie o co chodzi, widać, że nad czymś ciężko myśli. Sam się jej przyglądam z zaciekawieniem, a ona nagle wypala…” no dobra , a jak to jajko się tam wkłada ???”

Śmieję się ...
Widzę minę żony, widzę jak się dusi ze śmiechu , ja też nie wytrzymuję … leżymy obydwoje . Klientka wyszła. Nie wiem do tej pory co sobie pomyślała.
Czyste wariactwo

Jak by tak było codziennie to musiałbym ponownie przejrzeć “52 skuteczne psychoporady” .

Polecam e-booka ze “Złotych Myśli”

Pozor ! Wnimanie ! Uwaga ! Promieniowanie ! Zegarki w niebezpieczeństwie !

Opublikowany: 26 grudnia 2008 Wszystkie wpisy w blogu, Zegarki... z przymrużeniem oka! Brak Komentarzy »

Pojechałem do nowego klienta . Super ! Zawsze to fajnie jak pojawiają się nowi odbiorcy w firmie . Zatrzymałem samochód dostawczy z zegarkami centralnie przed sklepem na deptaku i załatwiam sprawy. Dogadujemy współpracę , jakie zegarki , jakie ilości zegarków , ceny , płatności … pokazuję zegary , zegarki, baterie … sprzedaję… na koniec pakuję się i chcę odjechać
… a tu pyk!! Niespodzianka !! Auto nie reaguje na pilota i nie chce się “rozbroić”.
Otworzyłem na szczęście z klucza , ale i tak musiałem je nieco przepchać , bo nie chciało odpalić..
Klient wyszedł ze sklepu i się śmieje…
Okazało się , że budynek sklepu stoi na jakiejś żyle promieniotwórczej i większość autoalarmów tak reaguje !!! Kiedyś wydobywano w tym mieście uran i zostało go jeszcze nieco więcej chyba niż się sądzi…..

Zegarki , podróbki zegarków i baterii tym razem cd.

Opublikowany: 06 grudnia 2008 Prawo w handlu, Wszystkie wpisy w blogu Brak Komentarzy »

Podróbki baterii znanej firmy ,znaki towarowe na opakowaniach baterii DURACELL !!!

Od dawna zgłaszałem importerowi Duracella , że nie mogę sprzedać zakupionych baterii , bo inne firmy dołują cenę !!!

Mówię niedowiarkom , że baterie DURACELL , które u nich kupiłem są zbyt drogie (mamy ustalone odgórnie ceny sprzedaży do sklepów - a sklepy ceny dla klientów ). Konkurencja sprzedaje je conajmniej o 20 % taniej , co na hurcie jest wielkością kosmiczną , gdyż zwyczajowy upust sięga 8 % . !!!!

A tu okazuje się wreszcie , że policjanci z Wrocławia znaleźli u pewnych szemranych gości coś koło 96 tysięcy baterii , których opakowania były oklejone podrobionymi znakami towarowymi ….. jakimi ?? ano oczywiście DURACELL . Policja wyjaśnia , skąd i dlaczego :) , te baterie , których wartość ocenia się na około 560 tysięcy złotych. Już pisałem o tym… , że za wprowadzanie do obrotu przedmiotów z podrobionymi znakami towarowymi, jak wspominałem , grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch.

Baterie miały opakowania z podrobionymi znakami towarowymi DURACELLa. Odnaleziono również maszynę do foliowania, pakowania i metkowania baterii. Jeśli by puścić ten towar na rynek, właściciel podrobionego znaku towarowego , mógłby się liczyć ze stratami rzędu 180 tysięcy złotych.

Podobnie ma się sprawa w zegarkach . Na rynku internetowym , gdzie trudno namierzyć sprzedawcę królują podróbki .
Przypominam , że za wprowadzanie do obrotu przedmiotów z podrobionymi znakami towarowymi, grozi kara pozbawienia wolności do lat 2 . Jeżeli sprawca z takiego przestępstwa czyni sobie stałe źródło dochodu, kara może wzrosnąć nawet do 5 lat.

PICIE PŁYNU DO SZYB …. czyli marzenie alkoholika !!!

Opublikowany: 22 listopada 2008 Wszystkie wpisy w blogu, Zegarki... z przymrużeniem oka! Brak Komentarzy »

Pojechaliśmy z żoną do klientki .Sklep jubilerski w niewielkiej miejscowości . Idę do sklepu z nadzieją na już przygotowane zamówienie na zegarki i baterie zegarkowe. Żona siedzi w aucie !
Skwar , z nieba leje się ciężkie duszne powietrze , nawet muchy nie mogą latać… Podczas jazdy jest OK, klima pracuje , ale na postoju lepiej otworzyć drzwi , bo po 3 minutach idzie się udusić . Z racji długich tras mamy w aucie i czajnik i lodóweczkę , picie , kawa , herbata… , a mnie nie ma kilka ładnych minut.
Wychodzę z założenia, że nie wypada tak od razu po wpadnięciu do sklepu przedstawiać oferty towarowej lub żądać składania zamówienia . Z klientką , lub klientem trzeba mieć jakiś bliższy kontakt niż tylko stricte biznesowy i coś zagadać. Ale czas nieubłaganie biegnie.
Wracam rozpromieniony z zamówieniem od klientki na jakieś drogie CASIO i baterie i już z daleka widzę marsową minę żony !! Jest granatowa ze złości , nie wiem o co chodzi w ogóle , ale dostaję niesamowitą burę !!! Przeczytaj całość »


WP Theme & Icons by N.Design Studio Modyfikacja wykonana przez: Serwis U-GREGUSA
Aktualności RSS Komentarze RSS Zaloguj