Tak szybko czas mija jak w szwajcarskim zegarku :)

Tradycyjnie….. śniadanko, rodzice, obiad….. kolacja

Z ciekawostek…

Tym razem nie było pieczonego boczku :)

Znaczy był, przez jakiś czas…. pies go zjadł !

Ukradł po prostu i wrąbał gdzieś w kącie :)

A tak się dziwili wszyscy jaki to piesek spokojny , nie plącze się pod stołem , nie prosi o nic…leży i śpi :)

Jak bym zjadł 1,20 kg boczku to też bym tak spokojnie na stół świąteczny patrzył…