Pomimo wprowadzania różnych nowych regulacji w prawie konsumenckim nadal funkcjonuje w handlu pojęcie i instytucja GWARANCJI.     Gwarancja , a właściwie oświadczenie gwarancyjne,   musi  być sformułowane w języku polskim, i powinno być napisane zrozumiałym językiem  i nie wprowadzać konsumenta w błąd.
Podmiot udzielający gwarancji,   może właściwie swobodnie kształtować jej treść i zapisy.  Jednakże  w dokumencie gwarancyjnym  muszą znaleźć się : nazwa i adres gwaranta czyli pomiotu udzielającego gwarancji  lub jego przedstawiciela oraz , co ważne , czas trwania udzielonej ochrony gwarancyjnej.
Tak więc gwarancja może określać okres ochronny na 3 miesiące, na rok, na dwa lata , na 3 lata (zegarki CASIO i LORUS czy 2 lata BISSET w naszym sklepie www.reloj.pl ) czy na 6 lat za dopłatą (opcja CASIO- vide sklep  www.reloj.pl). Gwarant ma w tym zakresie całkowitą  dowolność i klient kupując zegarek w sklepie powinien zaznajomić się z lekturą GWARANCJI . Kupując zegarki czy każdy inny towar , klient pośrednio zgadza się z zapisami gwarancji i  istnieje zasada domyślności zapoznania się z jej zapisami i wyrażenia na nie zgody. GWARANCJI udziela importer, producent lub dystrybutor , rzadko kiedy sklep. Owszem wypisuje ją i wypełnia sprzedawca  czy właściciel sklepu , ale to NIE ON JEST GWARANTEM, i nie do niego należy kierować roszczenia  z tytułu gwarancji.

Sklep , a właściwie sprzedawca wypełniając druk GWARANCJI działa jako pośrednik między Tobą jako klientem a GWARANTEM. Może też oczywiście pośredniczyć w przyjęciu i przekazaniu reklamowanego towaru GWARANTOWI.   Jako hurtownik dostarczający zegarki do kilkudziesięciu sklepów  tak właśnie postępuję. To ja jestem GWARANTEM i ja osobiście jako Jerzy Sempowicz tej gwarancji udzielam
I jeszcze jedno…. do udzielenia gwarancji nikt nie może zmusić sprzedającego , importera czy producenta. To tylko i wyłącznie dobra wola tych podmiotów . Z tego tez względu została wprowadzona ustawowo ochrona konsumenta w postaci instytucji NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ.  Bo pojęcia GWARANCJI  nie da się omówić nie zahaczając o tę kwestię.
Bo należy jednak pamiętać, że gwarancja  nie może wyłączać nabytych uprawnień kupującego wobec sprzedawcy (sklepu) wynikających z niezgodności towaru z umową. Jeśli  na zegarek lub inny  towar została udzielona ochrona gwarancyjna na obojętnie jak długi czas,  konsument  i tak ma prawo wyboru, czy będzie dochodził swoich roszczeń w jej ramach  , czy też korzystając z zapisów niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową.

Wygląda to tak, że gdy konsument wybierze skorzystanie z praw gwarancji- to korzysta z nich tylko w stosunku do tej jednej, konkretnej usterki. Jeśli w zakupionym towarze wystąpi inna wada to znów klient ma prawo wyboru, czy chce skorzystać z uprawnień wynikających z udzielonej ochrony gwarancyjnej, czy z zapisów prawnych niezgodności towaru z umową, która to obligatoryjnie z mocą ustawy trwa maksymalnie 2 lata od chwili wydania przez sprzedawcę zakupionego towaru.

Obowiązuje tu jeszcze jedno prawo dotyczące kupującego. Otóż kupujący MUSI poinformować sprzedawcę o usterce zegarka czy innego towaru w ciągu 2 miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru z umową. Jeśli klient nagle wypali, że zegarek czy cokolwiek innego zepsuł się już dawno, a właściwie w chwili kupna już był popsuty, a właśnie minęło pół roku, no to w tym momencie ukręcił bat na siebie, bo zapisy prawne związane z niezgodnością towaru z umową przestają obowiązywać.

Klienci często tak robią chcąc “udramatyzować” usterkę i postawić się w świetle strasznie pokrzywdzonych, że oni tyle czasu musieli z tą usterką wytrzymywać. I niestety w tym momencie jest “wpadka”. Sprzedawca może odmówić przyjęcia reklamacji.
Nie da rady jednoznacznie wskazać,  co w konkretnym przypadku będzie korzystniejsze dla  klienta, czy dochodzenie swoich praw z tytułu  gwarancji czy niezgodności towaru z umową .
Reasumując:
niezgodność towaru z umową: odpowiada zawsze i tylko sprzedawca , właściciel sklepu i odpowiedzialność ta powstaje z mocy prawa (USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Data ogłoszenia:2002-09-05, data wejścia w życie:2003-01-01, Data obowiązywania: 2003-01-01 ), istnieje 2 lata od momentu wydania towaru, a konsument ma prawo żądać naprawy lub wymiany towaru na nowy czyli doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową za nieodpłatną naprawą albo wymianą na nowy, chyba że naprawa albo wymiana wymagają nadmiernych kosztów lub są niemożliwe.

Przy ocenie nadmierności kosztów osoba rozpatrująca reklamację uwzględnia wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności. Jeśli takie działanie jest niemożliwe klient może w dalszej kolejności żądać obniżenia ceny lub całkowitego odstąpienia od umowy za zwrotem zapłaconej ceny, i w czasie NAJPÓŹNIEJ 2 miesięcy od stwierdzenia niezgodności konsument MUSI zawiadomić o tym sprzedawcę.

-    z tytułu gwarancji: odpowiada GWARANT, czyli ten, kto udzielił gwarancji najczęściej importer, producent lub dystrybutor. Roszczenia kieruje się do gwaranta, ale udzielenie ochrony gwarancyjnej nie jest obowiązkowe. W tym przypadku to gwarant kształtuje zapisy gwarancji w dokumencie gwarancyjnym całkowicie dowolnie tak samo jak długość okresu ochrony gwarancyjnej na zegarek czy inny towar. W ramach gwarancji bardzo częstą formą zaspokojenia żądań klienta jest naprawa lub wymiana, a o sposobie zaspokojenia żądań w konkretnym przypadku decyduje GWARANT.

I JESZCZE JEDNO NA KONIEC !!! OKRES 14 DNIOWY!!!
Konia z rzędem temu , kto wie dokładnie o co chodzi.
Klienci wymuszają terminy napraw “na wczoraj” a najpóźniej jutro. Krzyczą na sklepach jak opętani, wrzeszczą i tupią, rzucają na ladę zegarkami czy innymi towarami, straszą innych klientów, żądają gotówki i Bóg jeden raczy wiedzieć, czego jeszcze. Taki idiota, jeden z drugim, potrafi wypędzić potencjalnych kupujących z całego sklepu. Z praktyki wiem, że najczęściej ci właśnie klienci sami coś zbroili, są winni zalania zegarka lub innego zniszczenia i krzykiem próbują wymusić na obsłudze sklepu oddanie gotówki. Takich klientów należy stanowczo uciszyć i od razu postraszyć policją i sądem konsumenckim. Nie klienci sklep, a właśnie sklep klienta, za zakłócanie porządku. Zwykle pomaga.
Sklep ma psi obowiązek przyjąć każdą, nawet najdurniejszą reklamację klienta. I co najważniejsze. MA 14 DNI NA POINFORMOWANIE klienta czy reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie czy negatywnie i w jakiej formie zostanie to załatwione. POWTARZAM 14 DNI NA POINFORMOWANIE, nie na załatwienie reklamacji.!!!!!!
Jeżeli sprzedawca nie ustosunkował się do żądania konsumenta w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
Ale sprzedawca nie może odpowiadać za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. Takie to zapisy mamy w ustawie, które wszystko w sumie dozwalają.
A towar konsumpcyjny będzie zgodny z umową, jeśli nadaje się do tego celu, do jakiego jest zwykle używany, oraz gdy jego podstawowe właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towary tego samego rodzaju. Ważne jest by nie podawać w reklamie fałszywych danych i funkcji przedmiotu, bo zastosowanie “niezgodności” pewne!
Przepisy te dotyczą sytuacji, gdy umowa sprzedaży jest zawierana w zakresie działalności gospodarczej przedsiębiorstwa, a odbiorcą jest osoba fizyczna, która nabywa towary w celu nie związanym z działalnością gospodarczą ani zawodową. Właśnie wtedy stosuje się  przepisy o sprzedaży konsumenckiej.”

Ustawa weszła w życie w życie z dniem 1 stycznia 2003 r, więc już trochę wody w Wiśle upłynęło.
I tak to właściwie omówiłem od razu dwa terminy, gwarancji i niezgodności towaru z umową. W razie pytań proszę na maila.
I jeszcze jedna ciekawostka… wszelkie wewnętrzne ustalenia jakichkolwiek platform typu allegro nie mają znaczenia jeśli kolidują z postanowieniami ustawy jako dokumentu wyższego rzędu .